Sztuczne przynęty wędkarskie na ryby – czy warto używać

Syntetyczna przynętaSztuczne przynęty na ryby – to przykładowo syntetyczne sylikonowe robaki, kukurydze pływające wykonane z sylikonu i tego typu rozwiązania, jakie imitują przynęty naturalne.

Sztuczne przynęty na jakich się skupimy – to w ostatnich czasach dość popularne rozwiązania wędkarskie. Robaki wykonane z sylikonu mają bez wątpienia zalety dla wędkarzy, takie jak ich bardzo długa trwałość oraz bezproblemowa aplikacja na haczyk.

Sztuczną przynętę bardzo łatwo się zakłada, nie wije się ona jak żywe robaki, jest taka jaka się nie przeterminuje, można ją trzymać w pudełku czy torebce przez miesiące i stale nadaje się do użycia. Także przykładowo jest często znacznie bardziej urozmaicona niż tradycyjna pod względem barw czy kształtów. Przykładowo robaczki sylikonowe białe są znacznie większe niż naturalne.

Pod względem skuteczności są takie same jak te naturalne a często nawet mają większe rezultaty. Przykładowo robaki świecące w głębokiej wodzie czy z dodatkami zapachowymi lub bardziej jaskrawymi kolorami.

Kukurydze syntetyczne i inne podobne przynęty mogą unosić się na wodzie. To może wpływać na lepsze brania z dna grubszej ryby, niż przynęty opadające i znikające w mule czy roślinności dna zbiornika wody.

Co do czynnika humanitarności naszym zdaniem nim nie są – o ile nie trzeba przy syntetyku nadziewać żywego robaka to ma to drugie dno. Ryba jaka zje sztuczną przynętę i nie zostanie złapana może się nią zatruć lub zapchać sobie przewód pokarmowy i zdechnąć w wodzie. Problem pojawia się, jak wiele wędkarzy zaczyna używać sztucznych przynęt. One co jakiś czas spadają z haczyka i opadają na dno – problem, że ryby je zjadają i ich absolutnie nigdy nie strawią i raczej wcale nie wydalą z racji na ich spore rozmiary jakie łatwiej połknąć a trudniej w drugą stronę.

Przynętami sztucznymi absolutnie nie można podkarmiać ryb na łowisku. Można to robić tylko naturalnymi – wtedy trzeba mieć ich dwa rodzaje co stwarza tylko utrudnienie.

Naszym zdaniem stosowanie przynęt syntetycznych – jest szkodliwe zarówno dla środowiska jak i ryb. Osobiście nie polecamy takiego rodzaju – naturalnymi można podkarmiać ryby, wyrzucić je do wody jak nie są już potrzebne i ryby je zjedzą i się je tym samym podkarmi. Sztuczne to tylko przynęta, jaka jest sztuczna a więc oszukana – już nawet w wędkarstwie jest coraz mniej prawdy.

Wędkarstwo dawniej było sprawiedliwsze – obecnie od czasu wynalezienia sonarów wędkarskich i przynęt sylikonowych oraz sztucznych staje się czymś coraz mniej obcującym z naturą a także sztucznym. To już nie jest walka człowieka z rybą gdzie obydwoje mają szanse.

Z sztucznych rozwiązań jakie są skuteczne i do zaakceptowania jest palet z naturalnych składników – czyli korki jakie zakłada się na haczyki. Mogą być wykonane z różnych składników takich jak robaki, zboża czy kasze lub mieszanki – są trawione przez ryby mimo że nie występuje to naturalnie w takiej postaci w przyrodzie.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że puszka kukurydzy konserwowej w sklepie jest wielokrotnie tańsza niż syntetyczna. Tak samo groch czy tym bardziej pęczak oraz inne zboża czy kasze. W przypadku robaków tylko jest problem z przechowywaniem z racji na ich ograniczoną żywotność. To jednak nie zmienia faktu, że pudełko robaków żywych jest tańsze niż sztucznych.

Niestety Polacy wędkarze od lat udowadniają, że wśród nich jest wielu brudasów i pozostawiają śmieci po sobie na łowiskach w postaci opakowań po przynętach, butelek, worków i innych odpadków. Niestety jeszcze bardziej zatruwając środowisko naturalne i walory przyrodnicze oraz wypoczynkowe miejsc na łowisku. Pamiętajmy aby nic nie pozostawiać po sobie na łowisku poza ewentualnie wydeptaną trawą.

Sami zdecydowanie obstajemy za stosowaniem tylko i wyłącznie przynęt naturalnych i omijanie szerokim łukiem syntetyków – naturalne wychodzą taniej, są dobre dla ryb i ich zanęcania oraz podkarmiania – więc po co używać tego co jest sztuczne. Zapraszamy do kolejnych tematów w serwisie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.