Polskie Ciągniki Ursus – jedne z najlepszych maszyn rolniczych

Traktor ciągnik ursusWybór właściwego ciągnika rolniczego to z pewnością trudna decyzja, na którą wpływ ma nie tylko jego cena, ale również szereg innych parametrów oraz właściwości. Wielu rolników decyduje się na zakup zagranicznego ciągnika, który z pewnością okaże się dobrym rozwiązaniem.

Jednakże czy warto płacić dodatkowo za eksportowaną maszynę, kiedy istnieje wiele atrakcyjnych polskich alternatyw?

Przeglądając niemal dowolny ranking najpopularniejszych ciągników wykorzystywanych w Polsce, prawie zawsze liderem jest Ursus w naszym kraju a to cieszy. Ciągniki te zasłynęły nie tylko z przystępnej ceny ale także bardzo dużej żywotności ich części mechanicznych.

Zdecydowanie numerem jeden wśród ciągników jest Ursus c-360. Co prawda jest to dosyć stary model, gdyż pierwsze Ursusy c-360 produkowane były już w latach osiemdziesiątych. Jednakże, ten średni ciągnik rolniczy oferował nie tylko budżetową cenę, ale również przyzwoite osiągi oraz bardzo prostą konstrukcję. Dzięki temu każdy rolnik mógł we własnym zakresie przeprowadzać naprawy. Ponadto, części do ursusa c-360 są tak powszechne, że bez problemu znajdziemy je zarówno u prywatnego sprzedawcy, jak i w autoryzowanych serwisach.

Oczywiście każdy model ma swoje wady. W przypadku „sześćdziesiątki” przyjdzie nam zmierzyć się z brakiem wspomagania kierownicy (co jest dużym minusem, gdyż sam układ kierowniczy pozostawia sporo do życzenia). Oprócz tego wiele osób narzeka na skrzynię biegów oraz na bardzo złe wyciszenie wewnątrz kabiny, co w połączeniu z hałasującymi zwolnicami może dawać się mocno we znaki.

Co jeszcze warto wziąć pod uwagę, jeżeli mowa o polskim rynku. Jeżeli szukamy alternatywy dla ursusa c 360, warto pomyśleć o innym modelu od polskiego producenta, a mianowicie o ursusie c 330. Jest to starszy i mniejszy brat „sześćdziesiątki”, a co za tym idzie oferował mniejszą moc, niż c-360. Wciąż to jednak jedna z najlepszych maszyn tamtych lat, gdyż oferowała bardzo wiele.

Przykładem może być dwustopniowe sprzęgło czy funkcja obniżenia ciśnienia, co było możliwe dzięki wykorzystaniu odprężnika. W rezultacie ciągnik bardzo łatwo odpalał nawet podczas ciężkiej zimy. Niestety, mała liczba biegów oraz wykorzystanie w nowszych modelach prądnicy prądu stałego sprawiały, że produkt ten jest jedynie dobrą alternatywą, a nie zwycięzcą naszego rankingu.

Niewątpliwie istnieje szereg innych modeli, które również warto wziąć pod uwagę. Mowa tutaj naturalnie o ursusie 3512 czy ursusie 1224. Dodatkowo należy pamiętać też o ursusie 1614, który razem z dwoma poprzednimi modelami wychodziły nawet do 2009 roku. Jeśli jednak interesuje nas nowoczesność, to najnowszy ciągnik Ursusa, czyli C-380 będzie idealnym rozwiązaniem.

Jest to połączenie wszystkiego, co dobre z „sześćdziesiątki” oraz z Ursusa C-330. Oczywiście to, co wyróżnia ten traktor od rywali, to jego uniwersalność. Znajdziemy tutaj wiele funkcji dodatkowych, dzięki czemu wykorzystamy go z powodzeniem zarówno do roli, transportu, czy jako środka pomocniczego. Największą wadą tego modelu jest niestety jego cena – choć i tak jest atrakcyjniejsza niż zachodnich marek oferujących praktycznie to samo.

4 komentarze

  1. Mieszek

    To zawsze bardzo dobra wiadomość że Polskie produktu są chętniej wykorzystywane we własnym kraju. Samemu jak bym miał gospodarstwo to także bym wybierał tylko rodzime marki produktów. Oby firma Ursus odnosiła same sukcesy.

  2. Daniel

    Tutaj warto zwrócić uwagę na fakt, że te dawne tak zwane ciapki są na chodzi do dzisiaj. Pamiętam 60 u mojego dziadka, przecież to maszyna nie do zdarcia. Ile to lat minęło a ona nadal była na chodzie i wcale nikt o nią nie dbał. Jako pomocnicza była super, na pole także daje radę choć przy mniejszych obciążeniach. Tak do 5 skib też lekko pracował.

  3. Warmin

    A tutaj mogę powiedzieć ciekawostkę, pracuję na dużym gospodarstwie gdzie jest wiele maszyn rolniczych. Te zagraniczne psują się kilka razy częściej niż nasze Polskie. O ile John Deere jest wiele droższy to częściej ulega awarii niż Ursus. Tam za dużo napakowali ulepszaczy przez co co jakiś czas coś wysiada a w naszym jak taran tam on jest praktycznie nie do zdarcia.

  4. Mike35

    Całe szczęście że ludzie jeszcze nie są takimi snobami w maszynach rolniczych jak w samochodach. Tutaj dominuje rodzima produkcja i jest nadzieje że nie jest to dyktowane tylko ceną. Taka 60 spokojnie uciągnie 2 przyczepy a i trzem by dała radę. Nie zapomnę jak pomagało się na gospodarstwie i jeździło na pace.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.