Jak zrobić dobre wino z czarnego dzikiego bzu – najlepsze w smaku

Wino czarny dziki bezWino z czarnego dzikiego bzu to wyjątkowy w smaku trunek o bardzo intensywnym smaku. Można je zrobić na wiele sposobów, w tym temacie jak zrobić takie, jakie będzie smakowało idealnie – będzie rozlewało się subtelnym ciepłem po skosztowaniu.

Na początku informacje o czarnym bzie – czyli bazie niezbędnej do wykonania pysznego wina. Owocne należy zbiera od początku sierpnia do około końca września – choć tak naprawdę zbiera się wtedy gdy są już całkowicie dojrzałe kiście owocowe. W ciągu roku może być różne nasłonecznienie i temperatury – więc trzeba sprawdzać, kiedy będą gotowe do zbiorów. Najlepiej zrywać kiście z tylko mocno dojrzałymi owocami oraz jak największymi kulkami.

W domu kuście dobrze umyć pod prysznicem, pozbywając się z nich brudu oraz robaków. Następnie przechodzimy do ich obierania. Można pomóc sobie obrywać kuleczki owocowe czesząc kiście grzebieniem lub robić to ręcznie. Bardzo ważne, aby owoce do przerobu były tylko i wyłącznie w pełni dojrzałe oraz bez łodyg – muszą być to same dojrzałe kuleczki.

Następnie wybieramy metodę robienia soku z dzikiego czarnego bzu – można robić go tradycyjnie w garnku lub sokowniku. Polecam zdecydowanie wybór sokownika, gdyż sok jest wtedy 100% bez rozrabiania go w wodzie oraz znacznie bardziej wartościowy niż podczas tradycyjnego gotowania owoców.

Sok robiony w garnku – obrane owoce usyp w garnku warstwą około 3 cm, posyp je cukrem, następnie ponownie warstwa owoców i następnie warstwa cukru i tak cały czas aż wyczerpania owoców na sok. Dolej wody aby owoce nie przypalały się od spodu i podstaw to na kuchenkę. Gotowanie (wrzenie) powinno trwać od 25 do 50 minut.

Sok z sokownika – usyp warstwę owoców w naczyniu na owoce, potem posyp ją cukrem i następna warstwa owoców i tak cały czas. Można także wsypać owoce i dać cukier tylko na górze naczynie na owocach – dlatego, że pod wpływem pary i tak się on rozpuści i będzie wchodził w głąb masy owocowej.

Ilość cukru w obu tych przypadkach to sprawa dowolna. Jednakże robimy sok na wino a wino podczas pracy zmniejsza swoją słodycz. Dlatego warto wsypać co najmniej 1 kg cukru na około 4-5 litrów soku – do wytrawnego. Można spokojnie dać 2 kg cukru bo wino i tak je przerobi – wtedy będzie półsłodkie lub choć to też jest zależne od czasu fermentacji. Nic się nie stanie jak się wsypie 2,5-3 kg kg cukru na 5 litrów soku.

Sok wytapiamy z owoców aż do końca jego wydobywania. W przypadku sokownika aż będzie pojawiał się on w rurce do zlewania soków. Owoców potem już nie uciskamy i wytopioną masę można wyrzucić. Sok czarnego bzu zlewamy do garnka. Następnie czekamy aż się on ostudzi.

Należy wziąć około 1 litr ostudzonego soku i wsypać do niego drożdże naturalne do robienia wina. Osobiście używam zawsze uniwersalnych granulowanych suszonych jakie rozrabia się w letniej cieczy przez około 5 minut. Saszetka starcza na 40 litrów wina. Ja wykorzystuję mimo wszystko około 1/2 saszetki na baniak 5 litrowy.

Następnie dodaję łyżkę kwasku cytrynowego i także rozrabiam to w litrze soku razem z drożdżami. Bardzo ważne jest to w jakości smaku wina z dzikiego czarnego bzu – że jak widzicie jest na 100% soku bez domieszki wody (dlatego preferuję zawsze sokownik).

Następnie to wszystko należy wlać do baniaka (gąsiora) – chodzi o roztwór drożdży z kwaskiem cytrynowym a następnie sam ostudzony sok. Sok będzie miał w sobie zawiesinę owocową – powinno się ją zostawić, bo na niej ładnie pracuje widno. Do baniaka wlewa się nie więcej niż około 3/4 pojemności naczynia.

Należy pamiętać – że wino podczas pracy zacznie buzować. Nie powinno być za dużo cieczy w baniaku, inaczej zawiesina jaka jest w cieczy podejdzie do góry i zatka rurkę fermentacyjną a następnie wysadzi gąsiora przez nadciśnienie jakie by powstało.

Na górę baniaka gdy wszystko już się wleje należy oczywiście włożyć korek gumowy lub sylikonowy – lepiej się sprawdzają niż tradycyjne. A następnie do korka włożyć rurkę fermentacyjna i napełnić jej komorę wodą.

Wino powinno pracować około miesiąc czasu lub dłużej – czas fermentacji jest bardzo różny. Zależy od ilości słodyczy, ilości drożdży a także wielkości pulpy owocowej. Zasada jest taka, że wino jest gotowe dopiero wtedy gdy przestanie całkowicie pracować – a więc przestanie pracować w obserwacji rurki fermentacyjnej.

Warto także co około 7 lub 14 dni otwierać baniak i nalewać sobie odrobinę wina do spróbowania. Chodzi o to, aby się nie przeciągało w stronę wytrawnego – jeśli chcemy mieć je słodkie. W razie gdy stwierdzimy, że robi się zbyt wytrawne należy je trochę dosłodzić. Ponownie zamykamy winno i czekamy na koniec jego pracy.

Jak wino przestanie całkowicie pracować można je zlać do butelek. Najlepiej używać ciemnych butelek zielonych lub brązowych oraz zamykać je korkami sylikonowymi a nie naturalnymi – naturalne często łapią nieszczelności oraz mogą zakazić wino. Syntetyczna są zawsze szczelne i bezpieczne dla wina. Butelki przetrzymywać w miejscu chłodnym i ciemnym – może one leżakować nawet kilka lat nabierając dodatkowej głębi.

Wino z czarnego dzikiego bzu jest o wyjątkowo dobrym smaku. Warto zrobić je samemu i przetrzymywać na chłodne wieczory. Świetnie się sprawdza do posiłków jak i do rozluźnienia. Zapraszamy do kolejnych tematów w serwisie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.